Pokazywanie postów oznaczonych etykietą retro. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą retro. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 października 2013

Kontrowersyjna Irina

Pewnego dnia, podczas surfowania po sieci, wpadłam na stronę poświęconą fotografiom Iriny Ionesco. To niezwykle kontrowersyjna postać - genialna fotograficzka pochodzenia rumuńskiego, która niestety, sięgnęła w swej sztuce o wiele za daleko. Oprócz niezwykle pięknych, mrocznych i niepokojących zdjęć robionych modelkom, powstało również wiele takich, których bohaterką była jej młodziutka córka. Zdjęcia te były zbyt odważne, często niesmaczne, co finalnie poskutkowało odebraniem Irinie praw rodzicielskich, a w późniejszym czasie również procesami wytaczanymi jej przez córkę - Evę. Wypieram tę część twórczości, skupiam się na niesamowitościach, które nie niosą ze sobą nieprzyjemnego smrodku...
Od dłuższego czasu planowałam zdjęcia, których autorką miała być Wanilianna. Zabierałyśmy się do tego miesiącami, a kiedy nareszcie pomysł ruszył z miejsca, wiedziałam że chcę choć w części odtworzyć klimat zdjęć Iriny.

Irina Ionesco was a very controversial photographer who used her underage daughter to make a sensual and indecent photo shoots. She was also making photos of models and in that case, her art was extraordinary - beautiful, gloomy and disturbing. Unfortunately for her art, the abuse she made on her child made her being considered as a bawd, criminal mother. She's lost her parental rights in the end and had a court case prosecuted by her daughter - Eva.
I try not to remember about that part of Irina's work.
Me and Wanilianna were planning a photo shoot, but this time it's Wanilianna who was about to make photos. I knew the inspiration must be Irina's dark mood.










Oto wyniki naszej sesji :)
Enjoy our interpretation :)



















poniedziałek, 23 września 2013

La Belle Époque

Nie do przecenienia jest fakt, że otaczają mnie twórcze kobiety. Otaczają mnie ciepełkiem sympatii oraz kreatywną aurą, a to mnie napędza i inspiruje. Spotkałam się z trzema z nich: Wanilianną, Kariną Lasek oraz Julią Łukaszewicz, by stworzyć coś, co chodziło mi po głowie chyba pół życia.

Uwielbiam epokę Fin de siècle, czyli złotą erę przełomu wieków XIX i XX. To czas wielkich przemian gospodarczych  i społecznych, wielkich twórców w literaturze, architekturze czy malarstwie i grafice.
Galopująca rewolucja przemysłowa, początek XX w., którego powszechnie się bano jako kończącego kolejne tysiąclecie - to wszystko powodowało w ludności poczucie, że coś się kończy. Szybkie przeobrażanie się starego porządku powodowało brak zaufania i strach - w takich okolicznościach ludzie zaczynają szukać sensu w powrocie do natury czy filozofii (analogicznym mechanizmem jest powstanie ruchu Dzieci Kwiatów w USA czasów wojny w Wietnamie - jako reakcji na państwo ukierunkowane na zbrojenia i wojnę, która niszczy młode pokolenie oraz jako bunt przeciwko konserwatywnym, patriarchalnym, krępującym normom społecznym, które dały na to przyzwolenie).
Tak właśnie działo się w Europie przełomu wieków, u nas - w postaci nurtów nazwanych zbiorczo Młodą Polską (do jej sztandarowych twórców zaliczyć można Jacka Malczewskiego, Stanisława Wyspiańskiego, Józefa Mehoffera, Leona Wyczółkowskiego, Leopolda Staffa, Bolesława Leśmiana czy Tadeusza Boya-Żeleńskiego).
Absolutnie fascynujący jest czas Fin de siècle we Francji - to tam rodziły się trendy (w tych dziedzinach w końcu też panują mody) literatury, sztuki wysokiej oraz użytkowej , którymi inspirowali się młodzi twórcy reszty Europy. Jest to czas wielkiej prosperity, podszyty jednak owym lękiem końca wieku i końca "starego porządku" - co sprzyja dekadencji. W Paryżu tworzą wtedy impresjoniści (Claude Monet, Auguste Renoir, Eugene Boudin, Vincent van Gogh, Alfred Sisley), którzy z hukiem zerwali ze starymi "świętymi zasadami wylizanego malarstwa" akademickiego oraz posągowego neoklasycyzmu (czyli np. Jean Gerome czy Thomas Couture). Szalenie modny jest nurt art nouveau, którego chyba nikomu nie trzeba specjalnie przedstawiać, a którego sztandarowym przedstawicielem jest Czech - Alfons Mucha. Działają wtedy również graficy: Henri de Toulouse-Lautrec, Jules Cheret, Leonetto Cappiello. Piszą: Victor Hugo, Alexander Dumas, Charles Baudelaire, Gustave Flaubert czy Emil Zola.
To tak w telegraficznym skrócie ;)

Dzięki w/w kobietom mogłam nareszcie zrobić pierwsze podejście (temat będzie ciągnięty dalej) do sesji zdjęciowej inspirowanej właśnie estetyką tej epoki. W pozowaniu towarzyszyła mi Wanilianna, na czym mi zależało - zdjęcia, które zwykle tworzy to zupełnie inna bajka, byłam więc szalenie ciekawa takiego eksperymentu. Operacja moim zdaniem udała się znakomicie, pacjentka przeżyła! ;) Fotografowała Karina Lasek (nie mam słów uznania dla Kariny, bo wszystkie już wyświechtane), a o piękne makijaże zatroszczyła się Julia Łukaszewicz.
Parę moich inspiracji, które przybliżyć mogą klimat...

Let me show you the effects of a photo shoot I took part of some time ago. It is one of my oldest ideas, that could finally be executed, thanks to three fantastic, creative ladies who inspire me and keep me in the "art mood" :). I met Wanilianna (who was also a model), Karina Lasek who is my friend and photographer who sees what I see, and Julia Łukaszewicz - an make up artist. 
These are the Belle epoque inspired photographs we've created (all this text above in polish is a short info about the period).
First - some vintage images and paintings that inspired me...














... oraz fotografie. 
... and the photographs.






Wanilianna w nowej roli :)





Wanilianna










wtorek, 18 września 2012

Leopard in the meadow

Witajcie! Dzisiaj przedstawiam pierwszą część zdjęć stworzonych z Kariną Lasek. Nie mogę się nachwalić tego spotkania, ale zasłużenie. To było przede wszystkim bardzo przyjemne późne popołudnie, trawa pachniała ciepłem, rzeka płynęła sobie leniwie, niebo było raz złote, raz fioletowe... A do tego dzwony katedry. I stary holenderski rower i szpilki :D. I kieliszek wina i miły koc...

As I promissed so I do. Let me show you the first part of photos by Karina Lasek. I can not help not to glorify this shoot, but it's autor surely deserves it. Besides photo shooting, most of all it was very delightful late afternoon, the grass was warm and smelling sweetly, the river was flowing sluggishly, the sky was gold and purple... Cathedral bells were ringing. And that old dutch bicycle and high heels :D. And the glass of wine and nice blanket...






















czwartek, 30 sierpnia 2012

Kwiaty i Cacao / Flowers and Cacao

Jest takie miejsce w Poznaniu, do którego mam szczególny sentyment. Pomijając fakt, że jest przepięknie urządzone, przytulne, pachnące kawą i ciastem, jest to również miejsce mojej pierwszej randki z moją drugą połową :). Cacao Republika, przytulona do Wzgórza Przemysła obok poznańskiego Rynku, zawładnęła więc moim sercem podwójnie.
Od kiedy się tam znalazłam pierwszy raz, myślałam by kiedyś zrobić tam zdjęcia. Po paru latach nareszcie się udało - wraz z Anią "Mojwą" Łuczak, z którą współpracowałam już przy okazji sesji "Jesień w stylu vintage" oraz Marią, która dzielnie wspomagała nas za pomocą blendy.

There is a very special place in Poznan. It is so special for it's beautiful, cozy and comforatble interiors, full of scent of the best coffee, but also - this is the place of my very first date with my husband :). 
Cacao Republika, a cafeteria close to Przemysl Hill, is a perfect spot to do the shooting. So we did: the photographer Anna Łuczak, myself and Maria, helping us with the light.









wtorek, 10 lipca 2012

Lady Carotta Retro Dresses

Nie było mnie na blogu jakąś chwilkę ale - tadam! - powracam, i to z czym! :) Jakiś czas temu miałam wielką przyjemność wziąć udział w sesji dla Lady Carotty - przekochanej istoty, szyjącej cudowne sukienki w stylu pin up. Przyjemność była tym większa, że fotografowała Karolina Miądowicz, której zdjęcia podziwiałam od dawna. Makijażem zajęła się fantastyczna Natalka Charłan, fryzurą Marcin Włodarczyk ze studia Jabbar w Poznaniu. Full service :).
Kiedy dodać do tego wnętrza Bułki z Dziurką i Fanaberii, powstaje coś ekstra, niezapomniana sesja...


It's been a while, my blog has been abandoned but - here I am, and look what I've got! :) I've had a fantastic photo shoot for Lady Carotta - the most lovely gal, who makes wonderful pin up dresses. The pleasure was even bigger for it was Karolina Miądowicz who was the photographer. I had extraordinary make up done by Natalka Charłan and Marcin Włodarczyk of Jabbar Studio in Poznan, took care of my hair. Full service as you can see :).
Rooms of Bułka z Dziurką and Fanaberia were the scenery and here it is. Enjoy!


Sukienka Red Dotted - Spotted





Sukienka Black Obsession








Sukienka Black Kitty








Sukienka Natural Born Beauty












Sukienki można kupić TUTAJ

You may buy all of the dresses HERE



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...